MENU
KONTAKT
Adres:
Legionów 46
62-800 Kalisz

Biuro czynne od pon-pt w godz.:8.00 - 16.00

Telefony:
tel.: +48 62 753 12 61
fax: +48 62 753 01 28

 04 września 2010   Polski English

Pytania bieżące

  Zapytanie w sprawie zwiększenia ilości ośrodków dokunujących w Polsce transplantacji serca 2008-12-29

Pytanie nr 40 z dnia 21 stycznia 2008 roku w sprawie zwiększenia ilości ośrodków dokonujących w Polsce transplantacji serca w imieniu Posłów: Leszka Aleksandrzaka, Wacława Martyniuka, Elżbiety Streker-Dembińskiej i Tadeusza Tomaszewskiego - adresowane do Ministra Zdrowia:

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Pierwszego przeszczepu serca w Polsce w 1985 r. w Zabrzu dokonał pan prof. Zbigniew Religa. Dwa lata później takie operacje zaczęto wykonywać w Krakowie. Przeprowadzane są one obecnie również w Warszawie. Jednak w roku ubiegłym liczba przeszczepów znacznie zmalała. W 2003 r. dokonano 122 przeszczepów, natomiast w 2007 r. - 63 przeszczepy, jak podają media. Panie Ministrze! Czy to nie jest wynik m.in. nagonki ze słynnej konferencji prasowej pana ministra Ziobry? Jakie działania podjął rząd, żeby zmienić klimat wokół tej sprawy i aby zwiększyć również liczbę ośrodków dokonujących transplantacji serca? Mam na myśli starania ośrodka poznańskiego, który może być kolejnym ośrodkiem w Polsce, gdzie będzie dokonywać się przeszczepu serca. W tej chwili w Wielkopolsce na nowe serce czeka prawie 100 osób. Co roku klinika poznańska kwalifikuje do przeszczepu 60 pacjentów, niemniej jednak również odległość jest jednym z elementów decydujących o powodzeniu tej transplantacji. Polska przeprowadza w przeliczeniu na 10 mln mieszkańców 33 zabiegi, w sumie - jak wspomniałem - w ubiegłym roku przeprowadzono 63, średnio dokonuje się około 100 transplantacji. W innych państwach ten wskaźnik przedstawia się następująco: Czechy - 48, Finlandia - 66, Niemcy - 50, Austria - ponad 80. W Polsce z powodu braku dawcy umiera rocznie około 400 osób. Dlatego też w imieniu posłów z Wielkopolski chcielibyśmy zapytać: Czy ośrodek poznański spełnia już kryteria, jeśli chodzi o możliwości przeprowadzania transplantacji serca, i kiedy będzie pozytywna decyzja resortu zdrowia? Dziękuję uprzejmie.

Odpowiedź - Andrzej Włodarczyk - podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Odpowiadam na pytanie pana posła wprost. Tak, niewątpliwie, słynna konferencja prasowa pana ministra Ziobry przyczyniła się do tego, że w Polsce spadła liczba zabiegów transplantacyjnych. Inne działania podejmowane w środowisku lekarzy zajmujących się identyfikacją potencjalnych dawców, jak wielogodzinne przesłuchania, podejrzenia o to, że czerpią z tego tytułu korzyści finansowe, doprowadziły do sytuacji, jaką mamy obecnie. W tej chwili w Polsce działają 3 ośrodki transplantacji serca: w Warszawie, Krakowie i Zabrzu, które wykonały w ubiegłym roku łącznie 54 operacje przeszczepienia serca. Przy obecnym poziomie dokonywanych przeszczepień te 3 ośrodki są całkowicie wystarczające, lecz przy założeniu, że polska transplantologia odzyska swoją dynamikę, kiedy to rocznie przeszczepiano w Polsce ponad 120 serc - dokładnie 122, jak powiedział pan poseł - zajdzie potrzeba uruchomienia dodatkowego ośrodka przeszczepiania serca w północnej bądź w północno-zachodniej części kraju. W konkursie ofert na realizację świadczeń wysokospecjalistycznych finansowanych z budżetu państwa w roku 2008 oferty na wykonywanie transplantacji serca złożyły - poza trzema wyżej wymienionymi jednostkami, tzn. w Warszawie, Krakowie i Zabrzu - dwa nowe ośrodki, tj. Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu i Akademickie Centrum Kliniczne - Szpital Akademii Medycznej w Gdańsku. Szpitale te wynegocjowały wstępne warunki umowy na transplantacje serca, lecz ostateczne zawarcie tych umów uzależniono od dostarczenia przez te jednostki pozytywnych opinii właściwych konsultantów krajowych oraz Krajowej Rady Transplantacyjnej. Po otrzymaniu tych dokumentów minister właściwy do spraw zdrowia wyraża zgodę bądź nie na przeprowadzanie tych procedur. Z informacji posiadanych przez ministra zdrowia wynika, że pozytywnie zaopiniowany został jedynie ośrodek gdański. Ta opinia dotyczy audytu przeprowadzonego przez członków Krajowej Rady Transplantacyjnej, natomiast oficjalnie opinii tej rady jeszcze nie ma, ponieważ zbiera się ona dopiero w lutym br. Natomiast przyczyną braku pozytywnej opinii w stosunku do Poznania nie jest bynajmniej zła ocena tego ośrodka bądź stwierdzenie, że ośrodek ten nie jest przygotowany w tej chwili do wykonywania transplantacji serca, ale fakt, że w tym ośrodku w roku 2008 będzie wdrażany program przeszczepiania płuca. W zgodnej opinii wielu konsultantów, w tym członków komisji, która przeprowadzała audyt w ubiegłym roku, wdrażanie dwóch dużych programów transplantacyjnych równocześnie jest pod wieloma względami zbyt ryzykowne, toteż należy ten proces przeprowadzić stopniowo, czyli dopiero po zakończonym powodzeniem wdrożeniu programu przeszczepiania płuca można będzie wdrażać program przeszczepiania serca. W tej sytuacji minister zdrowia czeka na opinię Polskiej Rady Transplantacyjnej. Jeżeli ta rada uzna, że ośrodek w Poznaniu może przeprowadzać transplantacje, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby minister zdrowia wydał taką zgodę. 


  Zapytanie dotyczące funkcjonowania sądownictwa w Polsce 2008-12-29
Pytania z dnia 08 października 2008 roku (24 posiedzenie) 16 punkt porządku dziennego, Pytania w sprawach bieżących:
Poseł Leszek Aleksandrzak:
Panie Ministrze! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie ministrze, to, o czym pan minister mówił przy okazji małych sądach, to znaczy przedłużające się procedury sądowe, nie dotyczą właśnie małych sądów. Tam są one na bieżąco realizowane. Miałbym serdeczną prośbę: jeżeli będzie rozmowa na temat małych sądów i ich reorganizacji, to proszę, żeby prowadzić rozmowy z samorządami terytorialnymi, bo one maksymalnie w to inwestowały, dawały swoje środki. Dzisiaj rzeczywiście dostęp ludzi do tych sądów jest bardzo dobry, bo przecież tam są i księgi wieczyste, i jest załatwianych parę innych bieżących spraw dotyczących obywatela. Dlatego myślę, że przy tych analizach należy również rozmawiać z samorządami i razem rozwiązywać problemy, nie oddalać jednak sądów od społeczeństwa i robić wszystko, aby były one jak najbliżej obywatela, bo uważam, że one najlepiej realizują swoje zadania. A te długotrwałe procedury, panie ministrze, są jednak głównie w dużych sądach, sądach okręgowych. Dziękuję bardzo.
Odpowiedź - Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Jacek Czaja:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Najpierw uwaga natury ogólnej. W 20 lat po transformacji ustrojowej w Polsce obywatele znajdują się w takiej oto sytuacji, że nie są w stanie korzystać ze swojego konstytucyjnego prawa do rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym terminie. I ten stan rzeczy utrzymuje się, mimo że w Polsce jest 319 sądów rejonowych, z których 110 ma obsadę poniżej 10 sędziów. To są tzw. małe sądy, które panowie posłowie wskazali. Wobec tego należy postawić pytanie: Co takiego leży u źródeł tej sytuacji, absolutnie nie do utrzymania w państwie prawa? Czy rzeczywiście jest tak, że małe sądy potrafią zagwarantować obywatelowi rozpoznanie sprawy w rzetelnym terminie, skoro do dzisiaj tak się nie dzieje? Chciałbym, żebyśmy mieli jasność tego, że ta teza i pewna metodologia podejścia do oceny sądownictwa w Polsce musi uwzględniać oczywisty fakt, że taki jest stan rzeczy. Druga część pytań dotyczyła prowadzonych w Ministerstwie Sprawiedliwości prac diagnostycznych, analiz w tym zakresie. Oczywiście są one prowadzone od wielu miesięcy, aby rząd mógł podjąć odpowiedzialną decyzję, jak powinna wyglądać struktura sądownictwa, jego organizacja wewnętrzna, aby ten standard konstytucyjny został osiągnięty w jakimś przewidywalnym czasie. To jest zadanie, które stoi przed ministrem sprawiedliwości. Wyrażam zresztą pogląd, że jest to zapewne najważniejsze zadanie, jakie minister sprawiedliwości ma przed sobą. I jeśli tak na to patrzymy, to kwestia właściwej struktury sądownictwa i jego wewnętrzna organizacja mają być tylko narzędziami, których powinno się używać, aby obywatel mógł realizować swoje konstytucyjne prawo, o którym wspomniałem. Jakie są zasadnicze bariery w realizacji tego celu, tego konstytucyjnego prawa? Po pierwsze, skumulowanie się zaległości strukturalnych, nierzadko wieloletnich, nierozpoznanych spraw na wszystkich szczeblach sądownictwa powszechnego w kilkudziesięciu sądach w skali całego kraju. Po drugie, jest to niewłaściwa, używając zwrotu adekwatnego, ale niekoniecznie popularnego, alokacja zasobów etatowych sądownictwa powszechnego. Proszę sobie wyobrazić, że w Polsce są takie wydziały, są takie sądy, których obsada sędziowska liczy 4 osoby, choć jest tam 5 wydziałów. Co to oznacza? Oznacza to, że taki wydział ma obsadę 8/10 sędziego. Wszyscy sędziowie w nim są funkcyjni, czyli mają funkcję prezesa bądź przewodniczącego wydziału. Należy sobie w takim razie postawić pytanie, czy to jest struktura, która odpowiada oczekiwaniom społecznym. Dla obywatela nie jest ważne to, czy ten sąd ma obsadę mniejszą czy większą, tylko to, żeby jego sprawa została sprawiedliwie i szybko rozpoznana. To jest kwestia, którą też chciałbym podkreślić. Wadliwa struktura organizacyjna sądownictwa jest widoczna na każdym szczeblu. Nie dotyczy ona tylko sądów rejonowych, lecz także okręgowych. W Polsce są sądy okręgowe o obsadzie kilkunastu sędziów, a są też takie, które mają obsadę powyżej dwustu sędziów. To samo widać na poziomie sądownictwa apelacyjnego. Są sądy z kilkudziesięcioma sędziami i takie, które mają obsadę powyżej stu sędziów apelacyjnych. Przy tworzeniu struktury sądownictwa nie widać żadnej metody, tu wyraźnie grały rolę interesy lokalne. Niestety, nierzadko nie odpowiadało to oczekiwaniom i potrzebom społecznym. Potwierdzam, że prace analityczne trwają. Ich wynik zostanie poddany konsultacjom społecznym i rząd na podstawie takiej diagnozy podejmie odpowiedzialną decyzję co do dalszego kształtu i struktur sądownictwa, mając na uwadze interes obywateli. Była też mowa o zniesieniu tzw. awansu poziomego i likwidacji tej, w mojej ocenie, wadliwej decyzji legislacyjnej, która doprowadziła do znaczącego zróżnicowania sytuacji sędziów, jeśli chodzi o awans do sądów wyższej instancji. Jak wielokrotnie mówiłem i jak powtarzał minister sprawiedliwości, a także ujął to rząd w swoim stanowisku, system awansu poziomego oparty tylko na upływie czasu jest wadliwy. Zniesienie tego awansu było konsultowane ze środowiskiem sędziowskim. Chcę powiedzieć, że ten pomysł spotkał się ze zrozumieniem w większości sądów, w szczególności - chcę to podkreślić - pozytywna ocena modyfikacji awansu poziomego została wyrażona przez Sąd Najwyższy, przez Naczelny Sąd Administracyjny, przez wszystkie sądy apelacyjne w Polsce i dużą część sądów okręgowych. Jeśli chodzi o sądy rejonowe, wystąpiło tu zróżnicowanie opinii, co jest zresztą oczywiste, bo w głównej mierze to tych sędziów awans poziomy miał dotyczyć. Wyrażam przekonanie, że rząd zaproponował wprowadzenie kolejnej stawki awansowej - i że powinno ono zadośćuczynić oczekiwaniom środowiska sędziowskiego - z punktu widzenia bieżącej polityki, natomiast w najbliższym czasie przedstawi kompleksowe rozwiązanie tego zagadnienia, o czym oczywiście Wysoka Izba zostanie powiadomiona. Dziękuję bardzo.
Poseł Leszek Aleksandrzak:
Panie Ministrze! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie ministrze, to, o czym pan minister mówił przy okazji małych sądach, to znaczy przedłużające się procedury sądowe, nie dotyczą właśnie małych sądów. Tam są one na bieżąco realizowane. Miałbym serdeczną prośbę: jeżeli będzie rozmowa na temat małych sądów i ich reorganizacji, to proszę, żeby prowadzić rozmowy z samorządami terytorialnymi, bo one maksymalnie w to inwestowały, dawały swoje środki. Dzisiaj rzeczywiście dostęp ludzi do tych sądów jest bardzo dobry, bo przecież tam są i księgi wieczyste, i jest załatwianych parę innych bieżących spraw dotyczących obywatela. Dlatego myślę, że przy tych analizach należy również rozmawiać z samorządami i razem rozwiązywać problemy, nie oddalać jednak sądów od społeczeństwa i robić wszystko, aby były one jak najbliżej obywatela, bo uważam, że one najlepiej realizują swoje zadania. A te długotrwałe procedury, panie ministrze, są jednak głównie w dużych sądach, sądach okręgowych. Dziękuję bardzo.
Odpowiedź - Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Jacek Czaja:
Panie pośle, oczywiście podzielam pana opinię co do tego, że małe sądy rzeczywiście w statystyce wyglądają najlepiej, jeśli chodzi o sprawność postępowania. Z tym że trzeba dopowiedzieć jeszcze drugą część tej prawdy. Mianowicie to się wielokrotnie dzieje kosztem dużych sądów, które mają zbyt małą liczbę etatów w stosunku do małych sądów. Więc ten obraz nie jest taki kryształowy, jeżeli spojrzymy globalnie na strukturę sądownictwa. Natomiast oczywiście mogę pana posła zapewnić, że konsultacje na pewno nie ominą środowisk lokalnych, bo to dla nich to sądownictwo ma funkcjonować. Dziękuję.

[ 1 ]


Sylwetka | Działalność | Aktualności | Zadaj Pytanie | Linki | Galeria & Media | Kontakt | Biuro Poselskie |

Copyright 2005-2008 Aleksandrzak.pl by Robert Palutka